Music

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 30 marca 2013

Imagin Liam część 3



*w szpitalu*


Podeszliśmy do recepcji. Ręce całe mi drżały.
- dzień dobry. Przyszliśmy odwiedzić [T.I.] [T.N.]. W jakiej sali leży?
- Pani [T.I.] [T.N.] leży w sali nr 9.
Na nic więcej nie czekając poszliśmy szybkim krokiem w stronę dziewiątki.
- Liam! - zawołała słabym głosem.
- Och [T.I.] nie wiesz jak się o ciebie martwiłem. KOCHAM CIĘ!!!
- Ja ciebie też Liam, ja ciebie też!
Nastała chwila milczenia.
- Liam - [T.I.] zaczęła nieśmiało- będę za tobą tęskni
ć - dokończyła smutnym głosem.
- Co ty wygadujesz?!
- Lekarze dają mi trzy dni życia, doszło do uszkodzenia narządów wewnętrznych...

- Nie mów tak! Nie możesz umrzeć! Będziesz żyć! Będziemy razem szczęśliwi! Tylko proszę nie odchodź! - Och Liam! Gdyby to zależało ode mnie! - Zależy! Dasz radę! Lekarze przeprowadzą przeszczep! - Jeśli nawet...skąd weźmie się dawca? - Ja nim zostanę! - Nie Liam! Ty jesteś zdrowy! Masz przed sobą całe życie! - Życie bez ciebie to nie życie! Życie bez ciebie to męka!

~perspektywa [T.I.]~

Nie mogłam odpowiedzieć, bo wybuchłam płaczem. - Nie płacz kochanie, wszystko będzie dobrze - pocieszał mnie mój chłopak, głaszcząc po głowie. - Liam... - zaczęłam. - Tak? - Mam prośbę... - Spełnię wszystkie twoje zachcianki, żeby tylko uśmiech zagościł na twojej twarzy. - Chcę, aby te trzy ostatnie dni były naszymi wspólnymi dniami.

~perspektywa Liama~

Nie zdążyłem odpowiedzieć, bo w tym samym czasie weszli rodzice [T.I.]. Mama zaczęła ją całować po twarzy, a ojciec patrzył się troskliwym wzrokiem, typowym dla rodzica. Pocałowałem [T.I.] w policzek, pożegnałem jej rodziców i rzuciłem, że jeszcze wpadnę. - I co? - spytał Niall. W odpowiedzi rzuciłem tylko tęskne ehh, a Harry spojrzał się na niego wymownym wzrokiem. Spuściłem głowę i rzuciłem smutne: "jedźmy już" C. D. N.





Imagin Liam część 2


Poszedłem do chłopaków, razem z ich dziewczynami dzwoniliśmy do wszystkich znajomych, ale nikt o niczym nie wiedział.
Niall włączył telewizor. Właśnie leciały wiadomości, mówili o wypadku na ulicy Bridge Street 37:
- Doszło do wypadku, czarne BMW potrąciło przechodzącą kobietę. Miała przy sobie dokumenty, nazywa się [T.I] [T.N.]. W ciężkim stanie trafiła do szpitala im. St Smith'a.
Zaniemówiłem. Zayn wyjąkał:
- Stary, ja...ja...współczuję...
Jedynie Harry zachował zimną krew i wkładając płaszcz rzucił mi kluczyki:
- Łap! Jedziemy do szpitala trzeba ją odwiedzić.

Wyrwałem się z odrętwienia i złapałem klucze. Szybko zarzuciłem na siebie kurtkę i założyłem buty.
- Zaczekajcie jeszcze ja! - wykrzyknął Niall.

C. D. N.





czwartek, 28 marca 2013

Imagin Liam część 1

~perspektywa Liama~

"Spóźnia się już pół godziny. Zawsze była punktualna, nawet przychodziła przed czasem. Coś złego musiało się stać. Zadzwonię do niej." - pomyślałem.
Nie odbierała. Po piątej próbie byłem już nieźle zdenerwowany. Postanowiłem, że pójdę do jej domu, może zapomniała albo zgubiła telefon.

*w domu [T.I.]*

- Dzień dobry czy jest [T.I.]?
- Dzień dobry Liam. jak to? Przecież miała się z tobą spotkać - odpowiedziała mama [T.I.].
- Niestety nie dotarła na miejsce. Pomyślałem, że źle się czuje. Dzwoniłem do [T.I.], ale nie odbierała.
- O Boże chyba nie myślisz, że...
- Nie wiem...jeżeli się nie pojawi do jutra niech pani poinformuje policję. Ja popytam znajomych....
C. D. N.



Coś o mnie

No więc witam was wszystkich :D Jestem Ola, mam 13 lat. Jestem założycielką bloga i będę tu dodawać imaginy i nie tylko. Kocham konie, jazda konna to moja pasja, lubię tańczyć i śpiewać. Mam nadzieję, że blog się spodoba <3