Spacerowałem zamyślony uliczkami i wtedy na mnie wpadła. Spieszyła się na uczelnię, książki książki wypadły jej z rąk. Uklękła i zaczęła je zbierać, a ja zawstydzony przeprosiłem i podałem jej podręcznik od biologii. Podniosła głowę i wtedy nasze oczy się zetknęły. Poczułem, że to ta jedyna i ona odwzajemniła uczucie. Byłem tego pewny. Nie wiedziałem skąd to wewnętrzne zapewnienie, ale mu ufałem. Po chwili się ocknęliśmy, a ona wymamrotała ciche "przepraszam" i spuściła wzrok. Pozbierała resztę książek, wzięła ode mnie podręcznik i już się odwróciła i miała iść, kiedy położyłem dłoń na jej ramieniu. Powoli się odwróciła i uśmiechnęła.
- Ja...bo wiesz - jej twarz przybrała wyraz zaciekawienia - ...tak myślę...że może byśmy...
- Oczywiście! Z wielką przyjemnością - uśmiechnęła się promiennie.
Spacerowaliśmy żwirowymi alejkami rozmawiając i się śmiejąc. Jeszcze nigdy wcześniej nie czułem się tak dobrze w czyimś towarzystwie. Potem odprowadziłem ją pod sam dom...
~ perspektywa [T.I] ~
...i wymieniliśmy się numerami telefonów. Wielokrotnie spędzałam noce na sms-owaniu z Liamem. Zawsze kiedy się spotykaliśmy , to w parku koło fontanny. Były chwile radości i chwile cierpienia, jak na przykład wtedy kiedy Mat ze mną zerwał, ale zawsze mogłam na Liama liczyć. Wkrótce zapytał się czy chcę być jego dziewczyną. To był najwspanialszy dzień w moim życiu, zawsze się w nim potajemnie podkochiwałam, ale nigdy nie miałam odwagi mu tego wyznać - bałam się, że mogę zniszczyć naszą przyjaźń. Potem mnie odprowadził jak zwykle pod sam dom i po raz pierwszy się całowaliśmy...
C.D.N.

BAaaaaaardzo fajny imagin bardzo mi się podoba ale jest jedna mała wadaaa... są strasznie krótkie i żadko wstawiasz :/
OdpowiedzUsuń